Hi! How did your first days of spring go? I sufficiently avoided anything productive and explored the forest, the park, and a farmers market. A perfect way to ring in the new season! Everything is in bloom all over, and I’m really feeling the changing of the season, even in a place that is generally super nice. Anyway, new season, new set of photos! Here are my latest 'sunny' pics! Enjoy!
Miniature handmade spring breakfast in 1:12 scale with black S stylization.
Wracam po przerwie z nową porcją miniaturek. Wiosna to czas ,który nie sprzyja siedzeniu w domu. Piękna pogoda ,rozśpiewane ptaki,kwiaty wszystko to ciągnie mnie na zewnątrz. Nie sposób się oprzeć.Białe naczynia-to nad nimi ostatnio przysiadłam.Znalazłam te zapomniane,starsze. Wydobyłam,wyciągnęłam i odkryłam ,że jestem posiadaczką całkiem sporej gromadki naczynek.
Doszlifowałam je i dopracowałam. Dorobiłam borówki ,każda z nich ma oddzielnie formowaną szypułkę.
Spring is full bloom. Green outside. Smell of thousnds flowers and singing birgds. It's so hard to think about miniatures. But...But I have just found my plates,bowls and cake stand. I grinded it and now I have some nice dishes. I scupulted some berries too. Everything is of course handmade.
U mnie ostatnio strasznie słodko same torty , teraz czas na uzupełnienie witamin ,bo przecież się zasłodzić można ;). Choć mój miniaturowy ogród istnieje tylko w mojej głowie i w dodatku przysypany śniegiem to wyrosły mi warzywa.Moje pierwsze kalafiory ,moje pierwsze marchewy,moje pierwsze karczochy,moje pierwsze grzyby ,kapusta i bakłażan. Wszystko pierwszy raz.Teraz moge przyznać,że lepienie warzyw jest bardzo pracochłonne,ale i wciągające.Lubie to robić. Och warzywa są takie no sama nie wiem ,no po prostu zdrowe nawet te z modeliny. Zrobił mi się taki wegetariański post.Jeśli mi starczy czasu to pokażę wam sposób na kalafiory,ale to już następnym razem.
do następnych kalafiorów
Aniela

